Dzisiejsza zakładka sięga najgłębiej w mojej osobistej, “publicznej” historii, do roku 1982, czyli już ponad 40 lat wstecz. Aż trudno uwierzyć, że człowiek ma już tyle lat na karku.
Zaprezentowane poniżej zapiski, oraz dokumenty są o tyle ciekawe, a dla mnie osobiście sentymentalne, gdyż pochodzą z okresu młodzieńczego, spędzonego w rodzinnej miejscowości Wąbrzeźno, w której szczęśliwie przeżyłem pierwsze 18 lat swojego życia.
Jako niespełna 15 letni chłopak, syn Andrzeja Śmieszka, V-ce przewodniczącego NSZZ Solidarność w Wąbrzeźnie i uczeń szkoły podstawowej Nr.2 tamże, bardzo mocno przeżyłem wprowadzenie w Polsce „Stanu Wojennego”, a następnie krwawą rozprawę Junty z robotnikami na Wybrzeżu i Górnym Śląsku.
Razem z kilkoma podobnie myślącymi Kolegami z wąbrzeskich szkół podstawowych i (tego nie jestem na 100 % pewien) Liceum Ogólnokształcącego im. Zygmunta Działowskiego, postanowiliśmy czynnie stanąć po właściwej stronie barykady.
Na początku stycznia 1982, kiedy operujące z “podziemia” niedobitki struktur Solidarności w kraju, oraz wspierające je polskojęzyczne rozgłośnie Wolna Europa i Glos Ameryki, wezwały do masowych wystąpień w dniu 31 stycznia 1982, zapragnęliśmy zorganizować protest także w naszym mieście.
Założona przez nas „Młodzieżowa Niezależna Organizacja Podziemna” MNOP za swój cel obrała, jak się łatwo domyśleć, walkę z WRON-ą Generała Jaruzelskiego o Wolną Polskę.
A nie było to wówczas i jak by się mogło wydawać dziś, przysłowiowe “hop-siup”. To, co dzisiaj wydaje się proste- zerojedynkowe i nie nasiąknięte odwagą czy bohaterstwem, wyglądało inaczej i było zupełnie inne zimą, na przełomie lat 1981/82.
Może to brak wyobraźni, może młodzieńcza brawura, albo po prostu bezkompromisowy nastoletni patriotyzm sprawiły, że porwaliśmy się z przysłowiową “motyką na słońce”, jako jedna z pierwszych grup podziemnych w województwie toruńskim.
Na ręcznie sporządzonych powielaczach z worków foliowych, oraz kalkach ołówkowych, wyprodukowaliśmy z Kolegami: Jackiem Siwcem i Tomaszem Dąbkowskim kilkaset ulotek, które rozrzucaliśmy na rynku miejskim oraz przy obu wąbrzeskich kościołach.
Do dziś pamiętam przyspieszone bicie serca i adrenalinę, kiedy rozrzucałem zmięte w dłoni pliki ulotek, uciekając potem w bramy sobie tylko znanych domów, prowadzące poprzez inne kamienice na całkiem inne, bezpieczne ulice mego miasta.
Niestety wpadliśmy już w lutym. Były patrole policyjne odbierające nas z domów i szkół, podróże “sukami” na komisariat, a potem godziny i dni przesłuchań. I tak skończyła się nasza walka z komuną- przełomu 1981 / 1982.
Chociaż dla mnie samego nie do końca, ponieważ dwa lata później z innym już Kolegą, postanowiliśmy w ciepłą majową noc, zerwać w mieście czerwone flagi wiszące wciąż po 1-szym Maja, tak by w dzień Święta Konstytucji 3-go Maja miasto zdobiły tylko barwy biało czerwone.
Niestety, pech chciał, że jedna ze zrywanych flag wisiała pod oknem Komendanta Milicji Obywatelskiej, więc również i ta akcja skończyła się dekonspiracją.
Dzięki mądrej i empatycznej postawie Dyrektora LO im. Zygmunta Działowskiego, Pana Henryka Swobodzińskiego, uniknęliśmy relegowania ze szkoły, „kończąc” na naganie udzielonej nam przed calą szkołą.
I to o tych latach, które jak sądzę przyprawiły moim kochanym Rodzicom sporo siwych włosów na głowie, są załączone fragmenty z kilku książek, dokumentujących wąbrzeski epizod historii początku „Stanu Wojennego” w Polsce.
- „Historia Wąbrzeźna” – Tom Drugi – Pod redakcja Krzysztofa Mikulskiego. Współautor
Aleksander Czarnecki – Wąbrzeźno 2006. - „Niezależny ruch młodzieżowy w Polsce po drugiej wojnie światowej (1945-2001)” – Rozdział autorstwa Profesora Wojciecha Polaka – Toruń 2005.
- „Stan Wojenny w Polsce – Kalendarium Wydarzeń 13 XII 1981 – 31 XII 1982” – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – Warszawa 1999.












